UWAGA - zanim zaczniesz cokolwiek czytać, najpierw koniecznie przeczytaj informację na stronie głównej.

28.VI.02


INTERPRETACJA BIBLII


          Biblia jest uważana przez chrześcijan za Słowo Boże, za Prawdę objawioną ludziom przez samego Boga. Każdy kto choć trochę sam uważnie czytał Pismo Święte musiał zauważyć jak wiele jest w nim fragmentów, które jednak nie są zgodne z prawdą. Czy Słowo Boga, Prawda może być z nią sprzeczna? Niezgodności z prawdą łatwo już dostrzec w pierwszych słowach Biblii:

Rdz 1:1-16
1. Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię.
2. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami.
3. Wtedy Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość.
4. Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności.
5. I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy.
6. A potem Bóg rzekł: Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich!
7. Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało,
8. Bóg nazwał to sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień drugi.
9. A potem Bóg rzekł: Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnia sucha! A gdy tak się stało,
10. Bóg nazwał tę suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem. Bóg widząc, że były dobre,
11. rzekł: Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce, w których są nasiona. I stało się tak.
12. Ziemia wydała rośliny zielone: trawę dającą nasienie według swego gatunku i drzewa rodzące owoce, w których było nasienie według ich gatunków. A Bóg widział, że były dobre.
13. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień trzeci.
14. A potem Bóg rzekł: Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata;
15. aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią. I stało się tak.
16. Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy.
(BT)

Według tego opisu stworzenia (są dwa w dodatku sprzeczne ze sobą) Bóg stwarza najpierw ziemię (wraz z niebem) później rośliny aż w końcu Słońce, Księżyc i gwiazdy. Wiadomo jednak, że ziemia w historii wszechświata pojawia się dosyć późno i na pewno nie była pierwsza, a gwiazdy we wszechświecie istniały zanim się jeszcze powstała ziemia. Poza tym, co już dla każdego jest chyba oczywiste, rośliny nie mogą żyć bez Słońca, a więc nie mogły pojawić się na ziemi wcześniej od niego.
          Inną biblijną nieprawdą jest kreowany przez nią geocentryczny obraz wszechświata, według którego wszystko: i Słońce, i Księżyc, i gwiazdy krążą wokół nieruchomej ziemi.
          I przez wiele wieków wierzono, że kolejność stworzenia była właśnie taka jak opisano w Piśmie Świętym, pojmując dosłownie wszystko tak jak to zapisano w Biblii. I wierzono także, że ziemie jest centrum wszechświata. Z czasem gdy przez wieki rozwijała się nauka i wiedza człowieka rosła, pojawiało się coraz więcej wątpliwości co do prawdziwości "prawd" Biblii. Jednak wszelkie próby podważania tych "prawd" uznawane były przez kościół katolicki (ale nie tylko) za herezje. Z tego właśnie powodu dzieło Mikołaja Kopernika "De revolutionibus orbium coelestium" ("O obrotach sfer niebieskich") przedstawiające heliocentryczny pogląd na Świat, trafiło do indeksu dzieł zakazanych. Na szczęście dla Kopernika kościół katolicki zainteresował się jego teorią dopiero po jego śmierci. Szczęścia natomiast nie miał Giordano Bruno, który miedzy innymi za szerzenie poglądów antygeocentrycznych został oskarżony przez inkwizycję i spalony na stosie (dziwny sposób pojmowania przez kościół katolicki 5 przykazania - "nie zabijaj"). Prawdopodobnie to samo by spotkało Galileusza gdyby przed trybunałem inkwizycji nie wyrzekł się swoich poglądów i heliocentrycznej teorii Kopernika (choć sam wciąż wierzył w słuszność swoich racji). W końcu kościół katolicki uznał teorie, z którymi walczył. Stwierdził, że zła była dotychczasowa interpretacja Pisma Świętego. Tak samo było z teorią ewolucji Darwina uważaną początkowo za sprzeczną z prawdą biblijną (opis stworzenia). Uznano, że opisu stworzenia nie można pojmować w sposób dosłowny. I za każdym razem gdy nie można już dłużej bronić przed krytyką biblijnych "prawd" mówi się, że dany tekst wymaga odpowiedniej interpretacji, lub że nie można go interpretować dosłownie i objaśnia się go w sposób nie dosłowny. Ale czy człowiek istota niedoskonała, omylna może pozwolić sobie na interpretację i decydowanie, które fragmenty Pisma Świętego należy pojmować dosłownie a które nie. Przecież jak twierdzą chrześcijanie to co jest zgodne z ludzką logiką, myśleniem, wiedzą nie musi być zgodne z logiką i wiedzą Boga. Jak więc traktować wszelkie niezgodności biblijne? Przecież wszystko to co do tej pory określone zostało tutaj jako niezgodne z prawdą jest niezgodne z prawdą wynikającej z ludzkiej wiedzy, z obecnego stanu nauki. Przecież pozwalając na interpretację przez ludzi (istoty niedoskonałe) narażamy się na interpretację błędną. W kościele rzymskokatolickim problem ten "rozwiązano" w ten sposób, że uznano, iż głowa kościoła czyli papież jest nieomylny. A więc do niego należy ostatecznie decyzja co do właściwego rozumienia słów Pisma Świętego. Jednak zanim głowie kościoła przyznano ten przywilej, wnioskowano o nim na podstawie Biblii, zinterpretowanej z uwagi na niejasności jednak przez ludzi (omylnych). A skoro przez ludzi to nie możemy z tego wysnuć żadnej pewnej prawdy, także prawdy o nieomylności papieża. Czy można więc pozwolić sobie na interpretację Biblii przez człowieka, czy można dać mu prawa do określania, co jest "dosłowne" a co " nie dosłowne".
          Skoro słowa "Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię" nie znaczą wcale, że ziemia była na początku tak też słowa "nie zabijaj" odpowiednio zinterpretowane nie będą znaczyć "nie zabijaj". Do czego może doprowadzić ten oportunizm w interpretacji Biblii?
          Czy dzieło stworzone przez Boga (uznawanego przez każdą osobę wierzącą za istotę doskonałą) a więc dzieło niewątpliwie doskonałe, po interpretacji przez człowieka istotę niedoskonałą będzie nadal dziełem doskonałym i objawiającym Prawdę. Na pewno nie, bo może to prowadzić do błędnego rozumienia i wypaczenia przesłania boskiego. Przecież próby tłumaczenia sensu tekstów biblijnych pojawiały się wtedy gdy coś budziło wątpliwości co do zgodności z prawdą ludzką. To co wydaje się prawdą według człowieka nie musi być jednak prawdą u Boga. A osoba prawdziwie w Niego wierząca musi uznać wyższość prawdy Boga. Może wszelkie niezgodności są niezgodnościami tylko w pojęciu ludzkim.
          Może więc rację mają niektóre odłamy chrześcijańskie, dosłownie pojmując słowa Pisma Świętego wbrew temu, co mówi nauka, a więc całkowicie zawierzając Bogu.
          Uważam, że człowiekowi naprawdę wierzącemu w słowa Boga zawarte w Piśmie Świętym nie pozostaje nic innego jak dosłowne ich traktowanie oraz uznanie, że to ludzie mylą się w pojmowaniu świata w momencie gdy wydaje się on im sprzeczny z tym co jest napisane w Biblii. W przeciwnym wypadku z uwagi na obciążenie ludzi ograniczonym umysłem i ich niedoskonałością narażeni jesteśmy na możliwość popełnienia błędów w interpretacji słów Boga.




Wszelkie opinie czy polemiczne uwagi a także wszystkie inne informacje o nieścisłościach, uchybieniach, błędach w tekście proszę kierować pod adres:
          strona0biblii@poczta.onet.pl
Postaram się odpowiedzieć lub dokonać sprostowań.




Data ostatniej modyfikacji:
28.VI.02

Copyright (c) 2002 mawi