UWAGA - zanim zaczniesz cokolwiek czytać, najpierw koniecznie przeczytaj informację na stronie głównej.

11.VIII.02


BÓG SPRAWIEDLIWY?


          "Pan Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy" mówi powszechnie znane powiedzenie. Świadczy ono o silnym przekonaniu chrześcijan o sprawiedliwości Boga. Przekonania tego pozwala nabrać oczywiście Biblia, która bardzo często głosi boską sprawiedliwość. Dla nie znających Pisma Świętego przedstawiam kilka fragmentów:

Tb 3:2
2. Sprawiedliwy jesteś, Panie, i wszystkie dzieła Twoje są sprawiedliwe. Wszystkie Twoje drogi są miłosierdziem i prawdą, Ty sądzisz świat.
(BT)

Ps 11:5-7
5. Pan bada sprawiedliwego i występnego, nie cierpi Jego dusza tego, kto kocha nieprawość.
6. On sprawi, że węgle ogniste i siarka będą padać na grzeszników; wiatr palący będzie udziałem ich kielicha.
7. Bo Pan jest sprawiedliwy, kocha sprawiedliwość; ludzie prawi zobaczą Jego oblicze.
(BT)

Ps 116:5
5. Pan jest łaskawy i sprawiedliwy i Bóg nasz jest miłosierny.
(BT)

Ps 119:137
137. O Panie, jesteś sprawiedliwy i wyrok Twój jest słuszny.
(BT)

Ps 145:17
17. Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
(BT)

Iz 30:18
18. Lecz Pan czeka, by wam okazać łaskę, i dlatego stoi, by się zlitować nad wami, bo Pan jest sprawiedliwym Bogiem. Szczęśliwi wszyscy, którzy w Nim ufają!
(BT)

Rz 1:16-17
16. Bo ja nie wstydzę się Ewangelii, jest bowiem ona mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka.
17. W niej bowiem objawia się sprawiedliwość Boża, która od wiary wychodzi i ku wierze prowadzi, jak jest napisane: a sprawiedliwy z wiary żyć będzie.
(BT)

Wydawać by się mogło, że kwestia sprawiedliwości bożej nie może budzić wątpliwości, w końcu poparta jest słowami Pisma Świętego, a więc słowami samego Boga. Jednak jak to w Biblii często bywa, księdze pełnej różnych sprzeczności, także i w tym przypadku samo Pismo Święte świadczy również przeciw sprawiedliwości bożej. Co więc o tym myśleć? O tym za chwilę, a najpierw krótka historyjka. A oto ona:
"Na pewnej wyspie żyło sobie niewielkie plemię ludzi. Na czele plemienia stał wódz, posiadający pełną władzę nad całą społecznością. On wydawał nakazy, zakazy, stanowił prawo, krótko mówiąc decydował co wolno a czego nie wolno. Jednocześnie był dobry dla swoich poddanych i dbał o nich. Społeczność żyła więc sobie szczęśliwie pod rządami wodza. Zdarzyło się jednak pewnego razu, że jeden z członków plemienia złamał zakaz wodza, dopuszczając się czegoś, co było zabronione - kradzieży. Wódz strasznie rozzłościł się z tego powodu, ponieważ nikt nigdy wcześniej nie przekroczył ustanowionego przez niego prawa. Jego gniew był tak ogromny, że postanowił wymierzyć surową karę. Za popełniony występek kazał winnemu obciąć ręce. Niewątpliwie kara to dotkliwa, bo zadała winowajcy ogromne cierpienie i upośledziła na całe życie. Odtąd nie było już ono dla ukaranego tak szczęśliwe jak przedtem ale stało się pełne trudu i cierpienia. To jednak nie wszystko. Wódz kazał w taki sam sposób ukarać dzieci skazanego, aby przez całe życie cierpiały tak samo jak ich ojciec. I to również nie był jeszcze koniec kar. Ponieważ gniew wodza była naprawdę ogromny, postanowił on, że odtąd ręce będą obcinane wszystkim potomkom winowajcy, aby cierpieli jak ich przodek, który dopuścił się niegodnego czynu ."
Cóż więc czy kara za popełniony występek była słuszna? Czy sprawiedliwe było to, że odpowiedzialność za czyny ojca spadła również jego dzieci, wnuków, prawnuków i wszystkich potomków? Chyba nikt nie ma wątpliwości i przecząco odpowie na postawione pytanie.
Po co jednak ta historyjka? Być może ktoś się już domyślił, a jeśli nie to nich sobie przypomni wydarzenia opisywane przez Księgę Rodzaju. A o jakie wydarzenia konkretnie chodzi? Otóż w pewnym ogrodzie, który nazywał się Eden, żyli sobie pierwsi ludzie na ziemi. Zostali tam umieszczeni przez wodza-Boga. Bóg dał jednak ludziom pewne prawa, zakazy a więc określił co im wolno a czego nie, lecz w rajskim ogrodzie żyło się im szczęśliwie, ponieważ Bóg dbał o nich i niczego im nie brakowało. Zdarzyło się jednak pewnego razu, że pierwsi ludzie złamali zakaz Boga. Rozgniewał się on bardzo z tego powodu i postanowił wymierzyć surową karę. Winni nieposłuszeństwa wobec niego zostali wygnani z raju. Ich życie odtąd nie było już takie beztroskie i szczęśliwe ale stało się pełne znoju i bólu. Jednak to nie był koniec kary, bo jednocześnie w ten sposób szansę na życie w raju stracili w niczym niewinni, tego co się stało, wszyscy potomkowie pierwszych ludzi i skazani zostali na takie same trudy i cierpienia.
Znów więc zapytam, czy to sprawiedliwe, aby za czyjeś złe i grzeszne czyny odpowiedzialnością obciążać niewinnych? Przecież za złamanie zakazów wodza-Boga zostali ukarani, tak jak w przedstawionej wcześniej historyjce, nie tylko ci, którzy to prawo złamali ale także wszystkie przyszłe pokolenia, a więc w tym przypadku cała ludzkość na ziemi. To jest sprawiedliwość? Chyba nikt nie zaprzeczy, że wolałby żyć sobie w raju a nie na tym padole w znoju i trudzie albo chciałby przynajmniej mieć szansę na Eden i jeśli ją stracić to za własne przewinienia. Niestety Pan nasz "sprawiedliwy" zdecydował, że za grzech pierwszych ludzi pokutować będą bogu ducha winni ich potomkowie. Nie z powodu własnych win, rodzi się więc w grzechu każdy człowiek, jak wierzą chrześcijanie. I przychodzi nam od samego początku żyć niestety nie w raju, choć na wygnanie z niego jeszcze nie zdążyliśmy sobie zasłużyć. Kolejny raz zapytam, czy to kara sprawiedliwa? Z odpowiedzią również i tutaj chyba nie będzie problemu.
Jeśli to kogoś nie przekonuje, to dodam, iż sam Bóg wprost mówi, że uważa za słuszne, aby obciążać odpowiedzialnością potomków za czyny przodków. Świadczą o tym bardzo dobrze słowa:

Wj 20:5
5. ... Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
(BT)

Pwt 5:9
9. ... Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i w czwartym pokoleniu - tych, którzy Mnie nienawidzą,
(BT)

Pwt 23:3
3. Nie wejdzie syn nieprawego łoża do zgromadzenia Pana, nawet w dziesiątym pokoleniu nie wejdzie do zgromadzenia Pana.
(BT)

Pwt 23:4-5
4. Nie wejdzie Ammonita i Moabita do zgromadzenia Pana, nawet w dziesiątym pokoleniu; nie wejdzie do zgromadzenia Pana na wieki,
5. za to, że nie wyszli oni ku wam na drogę z chlebem i wodą, gdyście szli z Egiptu i jeszcze opłacili przeciwko tobie Balaama, syna Beora, z Petor w Aram-Naharaim, aby cię przeklinał.
(BT)

          To jednak nie jedyne przejawy "sprawiedliwości" bożej. Tak jak na samym początku życia mamy "szczęście" tej sprawiedliwości doświadczyć, tak również nie może obyć się bez niej i u kresu naszego żywota. Znów posłużę się kilkoma fragmentami Biblii, bo może nie wszyscy są rozeznani w tej tematyce. Fragmenty dotyczą sądu ostatecznego, jaki dokona się nad człowiekiem i sądu sprawiedliwego, jak mówi Pismo Święte.

Mt 25:1-13
1. Wtedy podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego.
2. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych.
3. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy.
4. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach.
5. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły.
6. Lecz o północy rozległo się wołanie: Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!
7. Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy.
8. A nierozsądne rzekły do roztropnych: Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną.
9. Odpowiedziały roztropne: Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie!
10. Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto.
11. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: Panie, panie, otwórz nam!
12. Lecz on odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was.
13. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.
(BT)

Mr 13:34-37
34. Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż. Zostawił swój dom, powierzył swoim sługom staranie o wszystko, każdemu wyznaczył zajęcie, a odźwiernemu przykazał, żeby czuwał.
35. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem.
36. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących.
37. Lecz co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie!
(BT)

Mt 24:43-44
43. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu.
44. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.
(BT)

Jaki z tego wniosek. Najogólniej mówiąc: czuwajcie! Precyzując: o zbawieniu decyduje nie to jakim jest się człowiekiem przez całe życie. Decyduje natomiast chwila śmierci i stan duszy w chwili rozliczenia, a konkretnie ważne jest, aby nie być stanie grzechu ciężkiego (tzn. jak uczy religia katolicka trzeba być w stanie łaski uświęcającej). Oczywiście jeśli czuwasz zwiększasz swoje szansę na zbawienie, jednak to nie daje ci gwarancji, ponieważ nie ma człowieka doskonałego, nie ma człowieka, który by nie popełniał grzechów. Każdemu nawet najbardziej bogobojnemu i wytrwałemu w przestrzeganiu nakazów bożych zdarza się więc przysnąć podczas czuwania. I jeśli zdarzyło ci przysnąć - popełnić grzech ciężki - i niespodziewanie śmierć zabrała cię z tego świata, niestety czeka cię wieczne potępienie. Nie ważne, mogłeś wcześniej wieść życie cnotliwe, przykładne, spowiadając się co miesiąc lub częściej, aby utrzymywać swą duszę w stanie łaski uświęcającej. To wszystko nieważne, bo jeśli popełniłeś ciężki grzech i dopadła cię nagła, nieoczekiwana śmierć, cóż ci powie Bóg? Ano powie "Idź do diabła" i w odróżnieniu od potocznego rozumienia tych słów, których używa się w przenośni, teraz będzie trzeba potraktować je dosłownie.
          Dziwnie niesprawiedliwa ta boska sprawiedliwość. Kto więc jeszcze w nią wierzy, ręka w górę. Jeśli ktoś podniósł rękę, niech wyśle mi maila i wyjaśni skąd ma takie przekonanie. Moim zdaniem natomiast powiedzenie o sprawiedliwości Boga powinno brzmieć inaczej a mianowicie: "Pan Bóg niesprawiedliwy ale na szczęście również nierychliwy".
          Z tego wszystkiego wynika jednak nie tylko sam fakt niesprawiedliwości ale też kolejna sprzeczność Biblii, bo choć głosi ona sprawiedliwość bożą, to jednocześnie dostarcza wiele dowodów na to, że jest inaczej.




Wszelkie opinie czy polemiczne uwagi a także wszystkie inne informacje o nieścisłościach, uchybieniach, błędach w tekście proszę kierować pod adres:
          strona0biblii@poczta.onet.pl
Postaram się odpowiedzieć lub dokonać sprostowań.




Data ostatniej modyfikacji:
11.VIII.02

Copyright (c) 2002 mawi